Rano, kiedy wstała postanowiła napisać do Kacpra. Chciała mu wszystko wytłumaczyć. Chciała, aby zrozumiał, że nie jest jeszcze gotowa na nowy związek, mimo tego, że Kacper robił wszystko, aby była szczęśliwa. Dosyć ostro się pokłócili, zwyzywał ją. Po tym Sandra nie była w stanie zebrać się i spotkać z kuzynem, z którym się umówiła. Chciała zostać sama. Nie chciała już żyć. Nie dość, że jeszcze nie pozbierała się po poprzednim, to jeszcze doszedł kolejny, inny. Miała dość tego świata, ludzi. Czuła jak serce rozrywało jej wnętrzności. Wzięła i wyciągnęła wszystkie książki, po chwili zaczęła się uczyć. Miała nadzieję, że chociaż na chwilę zapomni o wszystkim, jednak myliła się. Kiedy została sama w domu weszła na facebooka, napisała do kuzyna ciepłe pożegnalne słowa, po czym wzięła jakieś tabletki, wódkę, żyletkę i poszła do łazienki. Na początek wzięła do ust kilka tabletek i popiła wódką. Wyciągnęła jedną żyletkę z opakowania i otworzyła ją. Zaczęła od niewielkich i niezbyt głębokich przecięć, jednak później były one już większe i głębsze. Natrafiła na żyłę, krew zaczęła tryskać na wszystkie strony. Przeraziła się. Wzięła resztę tabletek i popiła alkoholem. Straciła przytomność, krew z żyły nie ustępowała. Kiedy mama znalazła ją w łazience, przeraziła się. Zadzwoniła po pogotowie. Siadła obok niej i zaczęła płakać.
- Dziecko, co Ty zrobiłaś? - Mówiła do niej.
Po chwili przyjechało pogotowie. Lekarz sprawdził puls.
- Żyje, bierzcie ją. - Wydał polecenie do swojej ekipy i na sygnale pojechali do szpitala.
- Straciła dużo krwi, ale udało się ją uratować, zrobiliśmy płukanie żołądka. Miała dużo szczęścia. - Mówił lekarz do jej matki.
- Po co mnie ratowaliście?! - Krzyczała. - Chciałam umrzeć. Nie chcę żyć! - Patrzyła na swoją matkę, która ze łzami w oczach patrzyła na córkę i zastanawiała się, gdzie popełniła błąd przy jej wychowaniu.
- Nie pomyślałaś, że Cię kocham?! Nie poradziłabym sobie bez Ciebie, dziecko! Przecież mogłaś do mnie przyjść z każdym problemem, pomogłabym Ci, nawet jeżeli musiałybyśmy się gdzieś wyprowadzić. Dobrze wiesz, że jesteś dla mnie najważniejsza. - Matka przytuliła Sandrę. - Nie rób już nic głupiego, proszę Cię.
Sandra rozpłakała się i wtuliła się w ramiona matki. Tego jej teraz właśnie brakowało.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz