wtorek, 22 października 2013

POŁUDNIOWY KOSZMAR, CZĘŚĆ 7

Wieczór Sandra spędziła sama. Odkąd nie byli razem nie lubiła nigdzie wychodzić. Czuła się samotnie, a na dodatek nie chciała patrzeć na innych zakochanych. Usiadła na łóżku i wzięła żyletkę. Wtedy to był pierwszy raz, kiedy się zraniła. Może to dziwne, ale zrobiło się jej lepiej. Potem doszło jeszcze więcej cięć. Myśl o jutrzejszym dniu szkoły wywoływał smutek. Nie chciała codziennie przewalać się między ludźmi. Przecież i tak nikt by jej nie zrozumiał. Wzięła laptopa i weszła na swojego tumblr'a. Lubiła piosenki i zdjęcia, które na nim miała. Przyjaciele mówili jej, żeby na niego nie wchodziła, bo to ją doprowadza do większej depresji, ale mimo tego ona to lubiła. Lubiła wszystko co było związane z Nim.. 

* * * 

Nadszedł pierwszy dzień szkoły. Sandrze ciężko było rano wstać, bo przez ostatni czas nie sypiała nocami. Poranna Msza Święta, rozpoczęcie roku w szkole. Było jej naprawdę ciężko. Nie miała nikogo, kto byłby w takiej samej sytuacji jak ona. Starała się być wesoła, żeby nikt się nie zorientował, że nie daje sobie rady..

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz