Wybierając w sklepie z mamą zasłony Sandra dostała sms. Odblokowała telefon i szybko przeczytała o co chodzi. "To Ty już z nim nie jestes?" - Napłynęły jej łzy do oczu i nie wiedziała jak się ma powstrzymać. Nikt nie wiedział, jak jej Go brakowało. Po dłuższej chwili wybrała z mamą zasłony i wyszły ze sklepu.
- Kochanie, co się z Tobą dzieje? - Zapytała zatroskana mama.
- No bo.. No bo ja.. Bo On już ze mną nie jest. - Rozpłakała się na środku ulicy i wtuliła się w mamę.
- Zobaczysz, jeszcze będzie nie jeden. Może gorszy, ale w końcu będzie też ten najlepszy. Jeszcze całe życie przed Tobą. Chodź kupimy coś sobie. - Mama wzięła Sandrę pod rękę i skierowały się w stronę galerii.
- Mamo szkoda czasu. Nic nie potrzebuję. - Sandra naprawdę była kompletnie załamana.
- Chodź, nie marudź. - Weszły do jednego z jej ulubionych sklepów. - Popatrz, jaki ładny sweter.
- Naprawdę, chcesz mi go kupić na siłę? Okej. - Wzięła sweter i poszła do przymierzalni.
Po chwili wyszła.
- Fajny jest. - Oznajmiła kierując się do kasy, żeby jak najszybciej mogły wrócić do domu. - Dziękuję. - Sandra lekko się uśmiechnęła.
Po kilkunastu minutach były już w domu.
s s s sfeter XD
OdpowiedzUsuń<3
Usuń