- Do zobaczenia. - Chciał ją przytulić, ale Sandra nie wiedziała czy powinna.
- Cześć. - Uśmiechnęli się do siebie. - Napisz wieczorem. - Pożegnała się z nim i wsiadła do autobusu. Po chwili poczuła wibracje telefonu. Spojrzała na ekran i zobaczyła sms'a od Kacpra: "Jesteś śliczna, już tęsknię." Po przeczytaniu uśmiechnęła się. Był to szczery uśmiech - niecodzienny widok na jej twarzy.
Życie Sandry zaczęło nabierać sensu. Już nie czuła się tak bardzo samotna. Zrozumiała, że ma wokół osoby, które chcą jej pomóc.
Kiedy wróciła do domu było już dosyć późno, odgrzała sobie obiad i zjadła. Gdy weszła do pokoju włączyła swojego ulubionego laptopa i pomyślała, że zadzwoni do kuzyna. Przecież miała się do niego odezwać po spotkaniu.
- Cześć. - Zaczął kuzyn. - I jak tam randka? - Zawsze lubił sobie pożartować.
- Hej, to nie była żadna randka. - Sandra śmiała się do telefonu. - Ej, wiesz jaki on jest miły? Ma świetne poczucie humoru. Z tego co mi opowiadał to też mu łatwo w życiu nie było. Miał ciężką sytuację. Ale to opowiem Ci jak się będziemy widzieć. - Rozgadała się, ale chciała już kończyć. Musiała jeszcze odrobić lekcje i pouczyć się.
- To dobrze, że w końcu poznałaś kogoś, kto Cię rozumie. Ej ja kończę, popiszemy potem na fb. Pa. - Sandra wiedziała, że zawsze może liczyć na swojego kuzyna. Wiedzieli o sobie wszystko. Cieszyła się, że po przerwie, w której nie mieli ze sobą prawie kontaktu znów się przyjaźnią. Wspierali się w trudnych chwilach, byli dla siebie jak rodzeństwo..
- Cześć. - Uśmiechnęli się do siebie. - Napisz wieczorem. - Pożegnała się z nim i wsiadła do autobusu. Po chwili poczuła wibracje telefonu. Spojrzała na ekran i zobaczyła sms'a od Kacpra: "Jesteś śliczna, już tęsknię." Po przeczytaniu uśmiechnęła się. Był to szczery uśmiech - niecodzienny widok na jej twarzy.
Życie Sandry zaczęło nabierać sensu. Już nie czuła się tak bardzo samotna. Zrozumiała, że ma wokół osoby, które chcą jej pomóc.
Kiedy wróciła do domu było już dosyć późno, odgrzała sobie obiad i zjadła. Gdy weszła do pokoju włączyła swojego ulubionego laptopa i pomyślała, że zadzwoni do kuzyna. Przecież miała się do niego odezwać po spotkaniu.
- Cześć. - Zaczął kuzyn. - I jak tam randka? - Zawsze lubił sobie pożartować.
- Hej, to nie była żadna randka. - Sandra śmiała się do telefonu. - Ej, wiesz jaki on jest miły? Ma świetne poczucie humoru. Z tego co mi opowiadał to też mu łatwo w życiu nie było. Miał ciężką sytuację. Ale to opowiem Ci jak się będziemy widzieć. - Rozgadała się, ale chciała już kończyć. Musiała jeszcze odrobić lekcje i pouczyć się.
- To dobrze, że w końcu poznałaś kogoś, kto Cię rozumie. Ej ja kończę, popiszemy potem na fb. Pa. - Sandra wiedziała, że zawsze może liczyć na swojego kuzyna. Wiedzieli o sobie wszystko. Cieszyła się, że po przerwie, w której nie mieli ze sobą prawie kontaktu znów się przyjaźnią. Wspierali się w trudnych chwilach, byli dla siebie jak rodzeństwo..
Genialne :) Pisz dalej,nie mogę się doczekac kolejnej częsci.
OdpowiedzUsuńBardzo się cieszę, ale nie mam za dużo czasu, żeby codziennie pisać.. ;c
Usuń+ Zapraszam do obserwatorów.