Kolejny dzień szkoły. Tym razem już nauki. Sandra nie wiedziała, jak da radę przeżyć te pierwsze kilka miesięcy, żeby oswoić się z faktem, że już nigdy razem nie będą. Było jej ciężko. Koleżanki i koledzy zawsze opowiadali coś śmiesznego, więc w szkole dawała jakoś radę. Starała się o tym wszystkim choć na chwilę zapomnieć. Wszystko zmieniało się, kiedy na horyzoncie pojawiała się dziewczyna, która miała z tym wszystkim coś wspólnego. Sandra nienawidziła jej. Za każdym razem miała ochotę do niej podejść i zapytać się, czy wie co zrobiła. Lekcje mijały wolno. Wszyscy pytali się o godzinę kolegów, którzy zawsze nosili zegarki.
- Ile do dzwonka? - Sandra zapytała tego, który siedział najbliżej.
- 13 minut.
Sandra zrezygnowana podparła głowę ręką i tak siedziała przez resztę lekcji.
Po południu miała dodatkowe lekcje z angielskiego, na które regularnie chodziła. Lubiła ten język. Kiedy wracała do domu słońce powoli chowało się za horyzontem. Latarnie zaświecały się powoli. Szła słuchając piosenek swojej ulubionej piosenkarki. Wróciła do domu późno. Miała już kilka prac do odrobienia na kolejny dzień, jednak nie miała siły, żeby się za nie zabrać. Poszła wziąć szybki prysznic i położyła się do łóżka. Leżała rozmyślając o Nim, znów przypominały jej się chwile spędzone razem z Nim..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz